









Dziś prowadzimy zajęcia artystyczne, oczyszczanie ciała z pasożytów i toksyn (Wrotycz, Piołun, Dąb, Kruszyna, Papaja, Rabarbar, Mango, Dynia piżmowa, Senes, Boldo, Rapee Yawanawa, krople Estrellas De La Luz, Kambo), wzmacnianie organizmu (zimne kąpiele, deski fakira), medytacje, koncerty, satsangi, zajęcia jogi, masaże, ceremonie kakao oraz rapee.
W małym dziecku jest łagodność i prostota, której często brak nam, dorosłym. Wszyscy wielcy mistrzowie przypominaja, że ten nieskomplikowany, pełen zaufania i pozbawiony etykiet stan świadomości jest osobliwym kluczem do ostatecznego wyzwolenia. W myśl idei, że piękno nie jest obiektem, ale sposobem patrzenia, porzucając, choć na chwilę wszelkie schematy, idee i etykiety, możemy spojrzeć na otaczający nas świat jak na zachwycający spektakl. Dlatego obsewując dzieci, możemy wiele się od nich nauczyć, przypomnieć sobie, że również częściowo nimi jesteśmy, a gdy spojrzymy choćby na płatek śniegu bez nazywania go zamarzniętą cząsteczką wody, przed naszymi oczami objawi się magia wykluczająca pojęcie nudy.
Z drugiej strony domu znajduje się ścieżka prowadząca na magiczną polanę, gdzie docieramy w niecałe 5 minut pieszo. Rośnie tam prastary dąb-ojciec, pod którym spędzamy letnie wieczory podziwiając zachody słońca. Wszędzie towarzyszy nam muzyka, często gramy na istrumentach etnicznych i terapeutycznych. Okresowo organizujemy koncerty na które zapraszamy wybitnych artystów (poniżej fragment koncertu Maoka na Wzgórzu Mocy).
Z pozoru niewinne granie, zwykłe prace przy wspólnym sporządzaniu posiłków czy uprawie ogródka stanowią odpowiednie zaplecze aby natura uzdrawiała sama.
Każdego roku pracujemy w ogrodzie by plony były obfite. W sadzie rośnie mnóstwo śliwek, czereśni, jabłek i gruszek z których robimy przetwory na zimę. Wekujemy je bez curku, a następnie przechowujemy zimowe zapasy w naszej kamiennej piwnicy. Nasze przetwory nie zawierają żadnych konserwantów ani środków chemicznych. Są smaczne i zdrowe, a dzięki tradycyjnej metodzie przechowywania zachowują smak aż do przyszłego sezonu.
W ośrodku nie spożywamy alkoholu ani żadnych nielegalnych substancji. Noce są wyjątkowo ciemne i ciche, gdyż nie ma tu żadnych ulic, a do tego jeszcze kamienne ściany mają ponad 75 cm !! Na wzgórze praktycznie nie docierają miejskie światła, dzięki czemu idealnie nadaje się do obserwacji gwiazd. Kilka dni w takim otoczeniu może stanowić porządny reset dla przebodźcowanego umysłu. Na pobliskich łąkach pasą się sarny, niekiedy pojawiają jelenie i inne dzikie zwierzęta.

Mile widziane są u nas także czworonogi. Leopold i Argo to dwa psiaki które odnalazły na Wzgórzu Mocy swój drugi dom.
Na Wzgórzu Mocy wierzymy w prostotę, bliskość natury i powrót do prawdziwego jedzenia. Dlatego korzystamy z bio sklepiku z produktami od naszego sąsiada – lokalnego rolnika, który uprawia i hoduje w zgodzie z rytmem ziemi.
🍓 Truskawki podlewane tylko czystą wodą (sezonowo)
🥚 Jajka od szczęśliwych kurek, wolno chodzących po zielonych łąkach
🧀 Sery, masło, mleko, kefiry i jogurty – wszystko świeże i domowe
🍓 Liofilizowane owoce, marmolady i dżemy – bez chemii, bez cukru
🌼 Syropy z ziół, kwiatów i darów natury – prawdziwa esencja łąki
Każdy produkt, który tu trafia, pochodzi z zaufanego źródła.
Nie uznajemy kompromisów – tylko to, co naturalne i czyste.
Na wstępie chcę podziękować Ci za to co robisz, za te magiczne miejsce jakim jest Wzgórze Mocy, ale również za Twój czas i za to ze podzieliłeś się ze mną...
I wanted to express my sincere gratitude for the profound experience I had at the your place. The emphasis on simplicity and lightness of...
Odwiedziłam Wzgórze Mocy wczesną wiosną 2025 - gdy trawy nabierały zieleni, kwiaty uśmiechały się do słońca, zające w podskokach prowadziły do..
